"Ach jak cudnie jest pospacerować sobie po lesie" pomyślał przechadzając się jedną z leśnych ścieżek, było tam tak cicho i pięknie. Lecz nagle coś mnie zaniepokoiło"co się dzieję?" miałam wrażenie, że ktoś mnie śledzi... Zaczęłam uciekać, a ta osoba za mnie, przewróciłam się, a postać zbliżała się do mnie
-Nie błagam zostaw....- i się boudziłam
-Laska co ty się tak wydzierasz zobacz która jest godzina-powiedziała moja przyjaciółka Dominika, spała dzisiaj u mnie, bo pomagałam jej z angielskim.
-Nic Domi śpij dalej, ja się zaraz zwijam na próbę-wstałam i poszłam do łazienki. Nie byłam specjalnie ładna, oczywiście to tylko moja teoria bo wszyscy twierdzą, że jesteś piękna, no ale. Ubrałam się bardziej na luzie (link) i zeszłam na śniadanie.
Na kartce jak codziennie pisało, że mama będzie dopiero w nocy.
-jak zwykle mamusiu...-oparłam i zjadłam kanapkę. Dzisiaj na próbie miał być jakiś gość, ale nikt nie wiedział dokładnie kto, wiedział to tylko Max, który gra na gitarze elektrycznej i razem ze mną zajmuje się wokalem. Spojrzałam na zegrek
-o cholera-za 10 minut miałam być na próbie.
-Dominika wychodzę-krzyknęłam i w tym momencie wyszłam z domu biegnąc na próbę. Spóźniłam się 20 minut, wpadłam do studia zmęczona
-wybaczcie-powiedziałam i przez przypadkiem wpadłam na naszego gościa
-jeju tak mi przykro, nic ci nie jest?
-nie jestem cały-powiedział przystojny chłopak-jestem Louis.
-Sara-skądś już go znałam, ale nie umiał pojąć gdzie widziałam tą przyjemną mordeczkę
-eee piękna śpiewamy?-powiedział Bob nasz perkusista
-tak biegnę - podeszłam do mikrofonu i zaczęliśmy od naszego najnowszego kawałka "It's my love" ktory sama napisałam. Próba trwała kilka godzin, a ja po próbie idąc do domu próbowałam przypomnieć sobie skąd znam tego chłopaka.
_____________________________________________________
Na razie 1 rozdzialik jest ;) mam nadzieję, że z następnym wyrobię się do niedzieli :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz